Madera, czyli małe jest piękne

Raz miało być inaczej – święta Bożego Narodzenia pod palmami, bez pierogów i barszczu z uszkami. Oferta jednego z biur podróży była szczególnie atrakcyjna – wyspa, oddalona o 850 kilometrów od Lizbony i 608 kilometrów od Maroka. Ulubienica niemieckich emerytów – Madera. „Botaniczne ogrody Pana Boga”. Jedyny moment zastanowienia to powtarzające się w głowie pytanie, … Czytaj dalej Madera, czyli małe jest piękne

Świńskim truchtem przez Londyn

„No to lecę”- powiedziałam, gdy moja córka zaproponowała mi szybki wypad do Londynu na musical „Król Lew”. Przy okazji chciałam przyjrzeć się miastu, w którym nigdy nie byłam. Czyli taka krótka wizyta „bez wchodzenia do obiektów”. W samolocie zrobiłam przegląd mojej wiedzy o Londynie. No i okazało się, że to „groch z kapustą”, czyli hasła, … Czytaj dalej Świńskim truchtem przez Londyn

Jesienne słońce nad Ammersee

Gdzie pojechać, gdy mamy trochę wolnego czasu i męczy nas Monachium? Jednodniowa wycieczka nad Ammersee na pewno będzie czymś wspaniałym i dla ciała i dla ducha. de.wikipedia.org/ wiki /Ammersee Moja podróż zaczęła się w Monachium. S-Bahn 8 zawiózł mnie do Herrsching, małej miejscowości nad jeziorem Ammer. Żeby tam dojechać S-Bahnem trzeba kupić bilet Gesamtnetz za … Czytaj dalej Jesienne słońce nad Ammersee

A może pojechać do Augsburga? –

zapytałam znajomej Bawarki. „Pewnie, piękne miasto. Tylko pamiętaj, że to już Szwabia”. Następne pytanie cisnące się na usta? „ No i co z tego?” I popłynęła opowieść o Szwabii, czyli małej historycznej krainie w południowo-zachodniej części Bawarii, której mieszkańcy nie są lubiani w swoim kraju, podobnie jak u nas mieszkańcy Krakowa niezbyt pochlebnie mówią o … Czytaj dalej A może pojechać do Augsburga? –

Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście…

Ten tekst piosenki Jonasza Kofty świetnie pokazuje, jak ważny i nierozerwalny jest związek człowieka z przyrodą. Staramy się być samorządni i niezależni, wszystko kontrolować – zdarzenia, uczucia, zaplanować całe życie, nie zostawiać miejsca na przypadki. Małgorzata Hillar pisze o nas: My z dru­giej po­ło­wy XX wie­ku roz­bi­ja­ją­cy ato­my zdo­byw­cy księ­ży­ca wsty­dzi­my się mięk­kich ge­stów czu­łych … Czytaj dalej Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście…

Gdziekolwiek jesteś…

Ten tekst poświęcam Ginesowi, psu przecudnej urody, który nie mógł wylegitymować się żadną rasą, ale z którym szliśmy przez życie przez ostatnie 15 lat, aż do tego strasznego dnia w maju kiedy musieliśmy się rozstać na zawsze. Piszę o Ginesie, ale myślę także o Nyx, Korusiu, Karmen i o wszystkich właścicielach psów, którym serce pękło … Czytaj dalej Gdziekolwiek jesteś…

„ I ujrzał park z tysiącem róż…”

śpiewała Kasia Sobczyk w pięknym przeboju o Małym Księciu. Przypomniałam sobie tę piosenkę gdy zobaczyłam Roseninsel. Zaczęło się oczywiście od Sisi. Koniecznie chciałam pojechać do Possenhofen żeby zobaczyć zameczek, który tak lubiła i w którym spędzała letnie wakacje razem z mamą Ludwiką, tatą Maksymilianem i rodzeństwem. http://www.bayregio-starnberger-see.de/tipps/sisi-schlos-possenhofen.php Zamek Possenhofen położony jest nad brzegiem Starnbergersee, 27 … Czytaj dalej „ I ujrzał park z tysiącem róż…”

Schleiβheim i Maxlrain, czyli dlaczego warto czasami zjechać z głównej drogi

Dziś zapraszam Was do dwóch pałaców. Wprawdzie nieco oddalonych od Monachium, ale nie będziecie żałować! Pierwszy z nich to zespół pałacowo-parkowy, należący do największych i najbardziej imponujących pałaców w Bawarii. Jest trochę niedoceniany, wielu nazwa Schleissheim z niczym się nie kojarzy. Na pewno jest mniej znany niż Nymphenburg czy Rezydencja, nie jest też kopią Wersalu, … Czytaj dalej Schleiβheim i Maxlrain, czyli dlaczego warto czasami zjechać z głównej drogi

Opowieść o pięknym pałacu i wspaniałej rezydencji

Całkiem sporo tych zamków i pałaców w Bawarii. Na tej mapie są tylko te, którymi zarządza państwo. Wiele pałaców znajduje się w rękach prywatnych właścicieli, którzy również udostępniają część swoich prywatnych posiadłości do zwiedzania. Tak jest chociażby z największym prywatnym pałacem w Bawarii – siedzibą rodu Thurn und Taxis znajdującym się w Ratyzbonie. Musieliśmy tylko … Czytaj dalej Opowieść o pięknym pałacu i wspaniałej rezydencji

Dachau – miasto w cieniu obozu Dachau – eine Stadt im Schatten des Konzentrationslagers

Nie może być inaczej- nazwa tego miasta ma zdecydowanie negatywne konotacje w Polsce. Kiedy ktoś mówi „jedziemy do Dachau” to, nawet ponad 70 lat po zakończeniu II wojny światowej, czujemy wewnętrzny niepokój. Trudno się dziwić, bo dla nas ta nazwa oznacza obóz koncentracyjny, ból i niewiarygodne cierpienie wielu tysięcy ludzi różnych narodowości, w tym wielu … Czytaj dalej Dachau – miasto w cieniu obozu Dachau – eine Stadt im Schatten des Konzentrationslagers