Walhalla, czyli niemieckie sny o potędze.

10 km od Ratyzbony, po niemiecku Regensburga, znajduje się miejsce wiecznego odpoczynku niemieckich bohaterów i Mikołaja Kopernika. Tę wycieczkę lepiej zaplanować na dwa dni. Można zwiedzić przepiękną Ratyzbonę, ale wisienka na tym torcie to rejs Dunajem do Walhalli. Jeżeli szukacie w Bawarii miejsc, które warto zobaczyć, to to jest dobry kierunek. Miejscowość nazywa się Donaustauf … Czytaj dalej Walhalla, czyli niemieckie sny o potędze.

Viagem pela Madeira, czyli podróżujemy po wyspie.

To już ustaliliśmy – jest pięknie, ciepło przez cały rok. Egzotyczna przyroda zachwyca. Postanowiłyśmy sprawdzić co poza Funchal warto zobaczyć. Trzeba przyznać, że Madera ma dobrą prasę. Tytuły artykułów o wyspie i oferty biur podróży brzmią bardzo zachęcająco – „wyspa wiecznej wiosny”, „strelicje na klifach” „wyspa wietrznej wiosny”, „perła Atlantyku”, „wyspa dla kolekcjonerów smaków, widoków … Czytaj dalej Viagem pela Madeira, czyli podróżujemy po wyspie.

Madera, czyli małe jest piękne

Raz miało być inaczej – święta Bożego Narodzenia pod palmami, bez pierogów i barszczu z uszkami. Oferta jednego z biur podróży była szczególnie atrakcyjna – wyspa, oddalona o 850 kilometrów od Lizbony i 608 kilometrów od Maroka. Ulubienica niemieckich emerytów – Madera. „Botaniczne ogrody Pana Boga”. Jedyny moment zastanowienia to powtarzające się w głowie pytanie, … Czytaj dalej Madera, czyli małe jest piękne

Świńskim truchtem przez Londyn

„No to lecę”- powiedziałam, gdy moja córka zaproponowała mi szybki wypad do Londynu na musical „Król Lew”. Przy okazji chciałam przyjrzeć się miastu, w którym nigdy nie byłam. Czyli taka krótka wizyta „bez wchodzenia do obiektów”. W samolocie zrobiłam przegląd mojej wiedzy o Londynie. No i okazało się, że to „groch z kapustą”, czyli hasła, … Czytaj dalej Świńskim truchtem przez Londyn

Jesienne słońce nad Ammersee

Gdzie pojechać, gdy mamy trochę wolnego czasu i męczy nas Monachium? Jednodniowa wycieczka nad Ammersee na pewno będzie czymś wspaniałym i dla ciała i dla ducha. de.wikipedia.org/ wiki /Ammersee Moja podróż zaczęła się w Monachium. S-Bahn 8 zawiózł mnie do Herrsching, małej miejscowości nad jeziorem Ammer. Żeby tam dojechać S-Bahnem trzeba kupić bilet Gesamtnetz za … Czytaj dalej Jesienne słońce nad Ammersee

A może pojechać do Augsburga? –

zapytałam znajomej Bawarki. „Pewnie, piękne miasto. Tylko pamiętaj, że to już Szwabia”. Następne pytanie cisnące się na usta? „ No i co z tego?” I popłynęła opowieść o Szwabii, czyli małej historycznej krainie w południowo-zachodniej części Bawarii, której mieszkańcy nie są lubiani w swoim kraju, podobnie jak u nas mieszkańcy Krakowa niezbyt pochlebnie mówią o … Czytaj dalej A może pojechać do Augsburga? –

Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście…

Ten tekst piosenki Jonasza Kofty świetnie pokazuje, jak ważny i nierozerwalny jest związek człowieka z przyrodą. Staramy się być samorządni i niezależni, wszystko kontrolować – zdarzenia, uczucia, zaplanować całe życie, nie zostawiać miejsca na przypadki. Małgorzata Hillar pisze o nas: My z dru­giej po­ło­wy XX wie­ku roz­bi­ja­ją­cy ato­my zdo­byw­cy księ­ży­ca wsty­dzi­my się mięk­kich ge­stów czu­łych … Czytaj dalej Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście…

Gdziekolwiek jesteś…

Ten tekst poświęcam Ginesowi, psu przecudnej urody, który nie mógł wylegitymować się żadną rasą, ale z którym szliśmy przez życie przez ostatnie 15 lat, aż do tego strasznego dnia w maju kiedy musieliśmy się rozstać na zawsze. Piszę o Ginesie, ale myślę także o Nyx, Korusiu, Karmen i o wszystkich właścicielach psów, którym serce pękło … Czytaj dalej Gdziekolwiek jesteś…

„ I ujrzał park z tysiącem róż…”

śpiewała Kasia Sobczyk w pięknym przeboju o Małym Księciu. Przypomniałam sobie tę piosenkę gdy zobaczyłam Roseninsel. Zaczęło się oczywiście od Sisi. Koniecznie chciałam pojechać do Possenhofen żeby zobaczyć zameczek, który tak lubiła i w którym spędzała letnie wakacje razem z mamą Ludwiką, tatą Maksymilianem i rodzeństwem. http://www.bayregio-starnberger-see.de/tipps/sisi-schlos-possenhofen.php Zamek Possenhofen położony jest nad brzegiem Starnbergersee, 27 … Czytaj dalej „ I ujrzał park z tysiącem róż…”

Schleiβheim i Maxlrain, czyli dlaczego warto czasami zjechać z głównej drogi

Dziś zapraszam Was do dwóch pałaców. Wprawdzie nieco oddalonych od Monachium, ale nie będziecie żałować! Pierwszy z nich to zespół pałacowo-parkowy, należący do największych i najbardziej imponujących pałaców w Bawarii. Jest trochę niedoceniany, wielu nazwa Schleissheim z niczym się nie kojarzy. Na pewno jest mniej znany niż Nymphenburg czy Rezydencja, nie jest też kopią Wersalu, … Czytaj dalej Schleiβheim i Maxlrain, czyli dlaczego warto czasami zjechać z głównej drogi