Garmisch – Partenkirchen, czyli Ga-Pa i okolice. 

Ruszamy na południe. Po mniej niż godzinie jazdy pociągiem pokazują nam się Alpy Bawarskie. Piękne, ośnieżone na szczytach szare skały. Budzą respekt i szacunek. Ale większy czujemy do ludzi, którzy tu mieszkają i nie boją się stawiać im czoła.  Zanim wyruszymy proponuję sprawdzić ofertę niemieckich kolei. Bayern Ticket to bardzo wygodny sposób na podróżowanie, ale raczej na weekend, ponieważ … Czytaj dalej Garmisch – Partenkirchen, czyli Ga-Pa i okolice. 

„Wiedniu, mój cudny śnie…”

Słowa tej piosenki znają chyba wszyscy, którzy kochają Wiedeń. Jest wykonywana przez znanych śpiewaków operowych i operetkowych. Uświetnia występy wokalne w Schönbrunie i na innych galach. Dla nas ważny smaczek tej kompozycji to fakt, że napisał ją Austriak polskiego pochodzenia, ceniony urzędnik państwowy, autor artykułów o historii Wiednia i kompozytor pieśni o tematyce wiedeńskiej.  Wien, Wien  Powraca jak sen, … Czytaj dalej „Wiedniu, mój cudny śnie…”

A gdyby tak rzucić wszystko i … pojechać do Wiednia?

Mówisz i masz. Wsiadasz do Flixbusa wieczorem jednego dnia, a następnego o 8 rano wita cię Wiedeń. Ja trafiłam na deszcz w mieście, ale i tak było warto. Kto pamięta piosenkę Andrzeja Waligórskiego „Deszcz w Wiedniu”?   Ktoś przez radio mówi mi, że dziś w Wiedniu deszcz i mgły. Skąd to wzruszenie i dreszcz, Wiedeń i ty, i deszcz. Naddunajski mokry bruk, kroków twoich … Czytaj dalej A gdyby tak rzucić wszystko i … pojechać do Wiednia?

Jeszcze o Salzburgu i okolicach

Jest jeszcze kilka miejsc w Salzburgu, które są „must see”. Do tych miejsc należy na pewno Schloss Mirabell i ogrody wokół pałacu, czyli Mirabellgarten.  Cóż zatem jest takiego w tym pałacu i ogrodach, że otrzymały intrygujące, włoskie imię żeńskie Mirabell? „Mirabile”, czyli godne podziwu i „bella”, czyli piękna.  Patrząc na zdjęcia rozumiemy, że to wyjątkowe miejsce. W tle mamy salzburską twierdzę, a gdy posuwamy … Czytaj dalej Jeszcze o Salzburgu i okolicach

Mozart i inne sprawy, czyli wycieczka do Salzburga.

Salz to po niemiecku sól, a die Burg to zamek warowny, gród. Jedziemy więc do „solnego grodu”. Brzmi dziwnie, ale sól rzeczywiście odegrała w rozwoju miasta niebagatelną rolę. Coś jak Wieliczka dla Krakowa.  Warto tu przyjechać specjalnie. Spędzić co najmniej 2 dni. Nie polecam akcji typu „wpad i wypad”, bo Salzburg na to nie zasługuje.  … Czytaj dalej Mozart i inne sprawy, czyli wycieczka do Salzburga.

Śpieszmy się odwiedzać muzea… tak szybko odchodzą.

Sparafrazowałam mistrza Twardowskiego, bo na naszych oczach „dobra zmiana” trafiła do ważnych polskich muzeów.  Na wyprzódki, jak mawiała moja babcia, pojechałam do Gdańska zobaczyć ekspozycję w Muzeum II Wojny Światowej i w Europejskim Centrum Solidarności. I nie żałuję – ani czasu, ani środków, które trzeba było przeznaczyć na Pendolino, noclegi w Gdańsku i pobyt w tym pięknym mieście nad Motławą. Czas był … Czytaj dalej Śpieszmy się odwiedzać muzea… tak szybko odchodzą.

Wszystkie niedźwiedzie biskupa, czyli wycieczka do Freising

„Czarna Bawaria” - tak określa się czasami mieszkańców tego najbogatszego niemieckiego landu. Nie z powodu miłości do czarnoskórych, lecz ze względu na przywiązanie do chrześcijaństwa.  W całych Niemczech w 2018 roku było prawie 47 milionów chrześcijan, 4,3 miliona muzułmanów, 117 tysięcy wyznawców judaizmu, 270 tysięcy buddystów i 100 tysięcy wyznawców hinduizmu. Wśród chrześcijan największą grupą są katolicy – 27,7% … Czytaj dalej Wszystkie niedźwiedzie biskupa, czyli wycieczka do Freising

Trochę sportowo i trochę naukowo, czyli Olympiapark i Museum Mensch und Natur w Monachium

Dzisiaj zapraszam do monachijskiego Parku Olimpijskiego i Muzeum Człowieka i Natury Park Olimpijski powstał na okoliczność Letnich Igrzysk Olimpijskich, które odbywały się w Niemczech w 1972 roku. Było to pierwsze tak duże międzynarodowe wydarzenie w tym kraju od czasu zakończenia II wojny światowej, dlatego Niemcom bardzo zależało, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Na … Czytaj dalej Trochę sportowo i trochę naukowo, czyli Olympiapark i Museum Mensch und Natur w Monachium

Spaceru po Monachium ciąg dalszy

Gdy chcemy aktywnie odpoczywać w tym mieście, mamy wiele możliwości. Proponuję dla relaksu wybrać się do Ogrodu Botanicznego i do Parku Olimpijskiego. Każde z tych miejsc to całkiem osobna wyprawa. Nie tylko dlatego, że leżą w różnych częściach miasta, ale dlatego, że skoro mamy odpocząć, to niczego nie zaliczamy ani nie odhaczamy, tylko cieszymy się … Czytaj dalej Spaceru po Monachium ciąg dalszy

Monachium da się lubić…

Jak to zwykle bywa – pojedziesz, zobaczysz i nikt Ci już nie będzie wkładał do głowy swoich obrazów, bo byłaś, widziałaś i masz swój własny pogląd. Monachium jest piękne. Albo inaczej - zyskuje przy bliższym poznaniu. To nie była żadna miłość od pierwszego wejrzenia, odkrywałam je powoli. I spodobało mi się. Można powiedzieć, że zbudowane … Czytaj dalej Monachium da się lubić…